Czy marszałek Bronisław Komorowski jako kandydat na prezydenta miałby problem? Lech Kaczyński uważa, że tak, a tkwi on w tym, że to marszałek sejmu wyznacza termin wyborów prezydenckich. A może przeszkodą jest to, że również marszałek sejmu zwołuje Zgromadzenie Narodowe, przed którym prezydent składa przysięgę?
Nie słabną emocje wokół zakończonego w niedzielę kongresu PiS i ponownego wyboru Jarosława Kaczyńskiego na stanowisko prezesa. - Kongres przypominał akademię z czasów PRL. Wszyscy klaskali i cieszyli się, ale te uśmiechy były jakieś sztuczne. Z kolei Jarosław Kaczyński mówiąc o plażach Egiptu i Tunezji sprawiał wrażenie, jakby nie miał kontaktu z rzeczywistością - komentuje w rozmowie z Wirtualną Polską dr Norbert Maliszewski, psycholog społeczny, specjalista ds. marketingu politycznego. Co dalej z PiS? Czy partia przeżywa kryzys?
Radosław Sikorski, podczas spotkania z politykami PO w Bydgoszczy, ostro skrytykował prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Aż 69% Internautów Wirtualnej Polski ocenia jego wystąpienie negatywnie. – Pretendenta do najbardziej prestiżowego w państwie organu poniosły emocje. Kiedy osoba pełniąca urząd ministra spraw zagranicznych, oksfordczyk i światowiec, mówi o ludziach małych i wałęsaniu się po górach Kaukazu, to jest to wyraźny dysonans poznawczy. To nie jest język na poziomie pretendenta do prezydentury, dyplomaty – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską dr Jacek Zaleśny, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Ataki i oskarżenia - nie zabrakło ich w pierwszym wywiadzie Mirosława Drzewieckiego, udzielonym od czasu przesłuchania przed komisją hazardową. Z Florydy były minister sportu grzmi, że Polska to „dziki kraj”. Nie słabną też emocje wokół Marcina Rosoła, byłego szefa jego gabinetu politycznego. O roli politycznych asystentów i o tym, jak powinna wyglądać odpowiedzialność polityków za swoich podwładnych, Wirtualna Polska rozmawia z prof. Wawrzyńcem Konarskim, politologiem ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej i Uniwersytetu Warszawskiego. – Rosół zbyt wiele osiągnął w zbyt młodym wieku. Za tę szybką karierę, miał do spłacenia dług wdzięczności wobec swego chlebodawcy. Kiedy pryncypałowi wszystko zaczęło się walić, w naturalny sposób zrobił z asystenta kozła ofiarnego – komentuje Konarski.
Kto będzie nowym premierem Ukrainy? – Mykoła Azarow to najlepszy kandydat dla samego Wiktora Janukowycza. Nie ma bowiem swojej frakcji w Partii Regionów, jak i takich ambicji politycznych, by odebrać przywództwo partii Janukowyczowi. Wybór ten byłby jednak trudny do zaakceptowania dla potencjalnych koalicjantów, z którymi musi się układać Partia Regionów. Stąd, jak zakładam, pojawiały się nazwiska pozostałych dwóch kandydatów, czyli Serhija Tihipko i Arsenija Jaceniuka - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Anna Górska, analityk z Ośrodka Studiów Wschodnich. Zaznacza, że ewentualna wygrana Tihipko czy Jaceniuka byłaby Janukowyczowi na rękę, gdyż przerzucałaby odpowiedzialność za sprawy gospodarcze, zwłaszcza finanse publiczne, na kogoś spoza Partii Regionów.
Najpierw Donald Tusk podjął decyzję o niekandydowaniu w wyborach prezydenckich. Teraz, zamiast samemu wskazać kandydata, zwołuje partyjne prawybory, w których kandydat ma być wyłoniony z duetu Komorowski-Sikorski. – Tuska pociąga ryzyko, o czym świadczy wiele z podejmowanych przez niego działań. Postawił wszystko na jedną kartę, nie kandydując w tych wyborach, a wystawiając mniej znanych od siebie polityków. Gdyby Lech Kaczyński, czy ktokolwiek spoza Platformy, został prezydentem, to byłby to początek końca kariery Tuska – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską politolog dr Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego.
Jarosław Kaczyński miał stanąć przed komisją hazardową, a potem, dla dobra kampanii prezydenckiej brata, na trochę zniknąć z mediów - taki scenariusz zapowiadała „Polska” na początku lutego. Dlaczego nic z tego planu nie wyszło? - Pomysł pozornie był dobry. Przy czym nie uwzględniono, że postrzeganie wizerunku braci Kaczyńskich i PiS-u jest mocno zakorzenione w Polakach, przez co i mało podatne na zmiany. Wyciszenie szefa PiS-u mogło jedynie spowolnić proces upadku powoli zamierającej już marki "Kaczyńskich", a nie ją odbudować - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską specjalista ds. marketingu politycznego Krzysztof Górski.
Sąd pokazał, że wykorzystywanie seksualne kobiet to nie są sprośne żarty i poklepywanie po pupie, ale że za to idzie się siedzieć. To przełomowy wyrok – komentuje dla Wirtualnej Polski Anna Czerwińska, działaczka organizacji kobiecych, feministka. Andrzej Lepper i Stanisław Łyżwiński zostali w czwartek skazani ws. seksafery.